Łączna liczba wyświetleń

piątek, 1 grudnia 2017

Welon z firanki

Jak długo jeszcze mogę trzymać moje pragnienia w klatce? Dusza rwie się w ciele pomiędzy tym co wolno, a tym co jeszcze by się mogło ... Ciągle głodni patrzymy na siebie, starając uspokoić swoje zmysły. "Jeszcze nie teraz... ". Ale to drżenie jest jak niedoczekane święta. W galeriach już dawno grają kolędy, rynek rozbłysnął fioletem i nową choinką, a my tu jeszcze stęsknieni za sobą w Adwencie ...
I odkąd (jako czteroletnia dziewczynka) zrobiłam mój pierwszy welon z firanki, wiedziałam, że czekam na Ciebie, choć jeszcze nie znałam Twojego imienia. Nomen omen wycelowałam w Twoje drugie imię. (Tak nazwałam swojego dużego pluszowego kota, który był moim bohaterem.) Powiedz mi, że uda mi się wytrwać. Czasem mam wrażenie, ze to niemożliwe ... Ale to nie w naszej mocy, nie wszystko od nas zależy. Ufam, że jednak Ktoś o nas się troszczy. Sam mi o tym przypominałeś, kiedy straciłam dom ... o ile można go było tak nazwać.  Bo chciałabym mieć coś co się zwie domem.  Czuję, ze będę się tułać po świecie zanim nie stworzymy go razem. Choć, zróbmy wspólne  miejsce pachnące waniliowym ciastem, ze śniegiem za oknem przy ciepłym kominku. Tam, gdzie będziemy chcieli wracać ..


niedziela, 8 października 2017

Bóg jest dla słabych

Bóg jest dla słabych
I słusznie
Czy ktoś silny Go potrzebował?
Masz jakąś supermoc?
Na miarę Ciebie może być Samowystarczalność
 I już sam jesteś Bogiem.
Możesz brylować.
Dopóki
problemy nie staną się większe
niż brak siły do otworzenia słoika
lub
inny przykry brak
kołkiem sterczący w sercu
Nie musisz tego rozumieć
Ale być może
właśnie wtedy przypomnisz sobie
Bóg jest dla słabych.

wtorek, 20 grudnia 2016

Niedoczekanie

Kolejny dzień bez Ciebie
Uschnięta jemioła opadła z sił
płacząc liśćmi
na szary dywan

Smutno zapiał ochrypły czajnik
na dziesiątą herbatę
z kroplą cytryny
i dryfującą muszką owocówką
do towarzystwa

Rozmazałam ślady po nosie 
na szybie rozczarowanej brudem 
Juz sama wyglądam 
jak przez okno

Żeby chociaż z tego mrozu
było chociaż trochę śniegu
Gdzieś się podział, bałwanie
z krainy wrocławskiego lodu?

I pewnie myślisz
że razem z pogodą w kratkę
wariuję z tęsknoty za Tobą

Niedoczekanie!

wtorek, 1 listopada 2016

Zanim przyjdziesz

W oczekiwaniu
Zegar z sercem
Nierówno biją w czarny bez-czas
tonący w wystygłej herbacie
Mchem porosła kolejna godzina
Bez Ciebie

           Zanim przyJdziesz
           Pozwól ugłAskać niespokojne i zjeżone myśli
         by każda nieCierpliwa minuta
 ogrzana wspomniEniem czułego spojrzenia
                         wsKrzesiła ostatnie listopadowe słońce

Ciepło ubrana w tęsknotę
otwieram na oścież okna
na widok spragniony
Twojego przyjścia

czwartek, 13 października 2016

Dystans

Przesiąkam w przeźroczystość
Niewypowiedzianych słów bez koloru
w wydeptanej jesieni
zmarznięte odbicie
w zastygłej kałuży
i w krzywym subiektywizmie
wciąż ciemniej
i niewyraźnie
szukając dystansu do samej siebie
zgubiłam czułość
Twoich dużych źrenic











niedziela, 11 września 2016

Ogródek

Gdybym tylko mogła
otworzyć się przed Tobą
tuż przed zachodem
jak senny wieczorny goździk
pachnący latem.

Drepcząc w rytmie serca
pośród kłujących róż i duszących lilii
Razem z pomarańczowym słońcem
miałam się ku wieczorowi.

Wyszłam Ci na spotkanie
Z świetlistą rosą pod stopami-
jej kropelki ukojeniem pragnienia
w oczekiwaniu na Twoje przyjście.

Gdybym tylko mogła
powiedzieć Ci bez ogródek
to co szepcze wiatr
trącając zawstydzone płatki kwiatów...

                                               



piątek, 12 sierpnia 2016

Niemy film

Widziałam 
jak ciemną nocą 
błysnął biały szelmowski uśmiech
kiedy płową powierzchowność 
zmył letni deszcz
Jakbyśmy od zawsze byli
szlachetną czernią 
i niewinną bielą
niemego filmu
gdzie słowo zaklęte w muzyce wołało do tańca
tak dostojnych…
Przebrani tylko za nas samych
bez sztucznych świateł

Najprawdziwsi