Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 17 maja 2015

Bóg


Łatanych serc pęknięcia w szwach
najszczelniej skryć, zatopić w snach 
i pod poduszką schować dzień
najgorszych chwil minonych czerń

By w końcu móc nie myśleć nic
gdy smutku deszcz zaczyna mżyć
w najgorszy czas najlepszą z dróg
Pokaże Ci kochany Bóg.



środa, 13 maja 2015

Wymiauczane

Coś niepokojącego jest w tych wymiauczanych. Dostajesz to, o co ot tak dawna prosiłeś, sfera marzeń zderza się z rzeczywistością ... i jest inaczej niż przypuszczałeś. Nie ma fajerwerków, beztroskich różowych jednorożców, a już na pewno nie rzygasz tęczą. Jest bardziej niż zwyczajnie, przeciętnie, albo nawet gorzej. I właściwie patrząc wstecz samo miauczenie wydaje się być ciekawsze niż to co teraz.
A gdyby tak zmienić taktykę i plan działania ... Przestać miauczeć i po prostu cierpliwie czekać, moze cos skapnie, coś znacznie lepszego, większego. W najbardziej nieoczekiwanym momencie. I żadnych kocich oczu, to też nie działa jak należy. To takie bezgłośne miauczenie.
Bo na czym tak naprawdę Ci zależy? Na iskrze, która szybko gaśnie? Ty nie umiesz wzniecić lepszej. Ale jeśli dasz się ponieść, wejdziesz w tą cholerną burzę życia, a nuż piorun dupnie tuz obok Ciebie i zmieni całe to Twoje tałatajstwo. Daj się ponieść. Po prostu ufaj.



sobota, 9 maja 2015

I nie zapomnisz na pewno

W Słodkości zeszłego lata
i pięknych dni kilku majowych
w uszach wciąż brzmiała sonata
wieczorów tak kolorowych

Tej ciszy  co bzem pachniała
gdy z żaby się stałam królewną
truskawek tulonych słońcem
i chwil tylko z Tobą i ze mną ...

Tych kwiatów zamkniętych w sobie
                                                      co w trawie się pogubiły
                                                      kiedy mówiłeś "nie lubię"
                                                      choć oczy zamglone się szkliły

                                                      Ja wiem, że w marzeniach sennych
                                                      wyszepczesz już naszą wzajemność
                                                      w najczulszych w westchnieniach rzewnych
                                                      I nie zapomnisz na pewno











sobota, 11 kwietnia 2015

Najprzyjemniejsze

C.Monet
 Z tych najprzyjemniejszych uczuć na ziemi... z pewnością byłby to różowy deszcz płatków kwiatów, opadających dostojnie na włosy, które mienią się w świetle zachodzącego słońca.  Pogoda dokładnie taka jak dziś, wiatr szarpiący kosmyki, jak struny harfy eolskiej. Właściwie to można iść z zamkniętymi oczami i ... i czuć bardziej.
... A potem jest niebo błyszczące gwiazdami. Tak bardzo piękne ... Szczególnie w szczerym polu, na stogu, po całym dniu pieszej pielgrzymki, gdzieś na krzywym ściernisku, w drodze do Częstochowy ( oczywiście w sierpniu, podczas roju perseidów. ) Czekając na spadający meteor, czuć pod sobą kującą słomę (co oczywiście nie przeszkadza w tym momencie) i z wrażenia prawie nie dobierając oddechów, móc zobaczyć lecącego bolida ... zatopić się w zachwycie.
 Bardziej niż to. Bardziej jest tylko z kimś. Alejką, powoli przed siebie, mając za sobą całą resztę świata i tak do końca, póki droga się nie skończy ...

środa, 8 kwietnia 2015

Bezsennie czekając na świt

M.Keane
Bezsennie czekając na świt,  w myślach przeskakują martwe kadry, zmieniając się rytmicznie, klatka po klatce. Cisza też dość zdrętwiała, żeby chociaż cykanie durnego zegarka, ale i on już dawno się popsuł.  Dobrze wiesz dlaczego to wszystko. Jeszcze nie umiesz się do tego przyznać. Zostało Ci tylko udawać, zę nie czujesz nic. Szepcząc pod nosem łacińskie nazwy roślin masz wrażenie że czarujesz ... bezskutecznie. Niełatwo jest zapomnieć, a już napewno nie o takim bólu. Płoną policzki, pieką zaczerwienione oczy  ...Powoli spalasz się na stosie wstydów. Zaczynasz  krzyczeć od piano espressivo, majac nadzieję, że ktoś Cię jeszcze usłyszy. Ale to tylko krzyk wewnętrzny ... i choc wiesz, ze istnieje Ktoś kto w każdej chwili może Cię pozbierać nie pozwalasz mu. Kajasz się w swoim wstydzie i beznadziei jak ostatni idiota wystawiony na pośmiewisko. Nadzieja o ratunku nagle zamienia się w paraliżujący strach- I boisz się, ze jesli ktokolwiek to usłyszy, będzie już po Tobie. Sycząc zamieniasz się w czysty proch, choć pozornie nie widać nic Ty wciąż spalasz się. Kiedy będzie juz po wszytskim jak co dzień wzejdzie słońce i nawet nikt nie zauważy .... Cichutko, powoli zamierasz, bezsennie czekając na świt.


wtorek, 7 kwietnia 2015

Pustynia

Zwyczajnie w szarości zatopić sięby nie widział cię nikt.  Niewidzialność i anonimowość jest prostsza niż Ci sie wydaje, o ile aktualnie nie masz rumieńców na twarzy.  Wystarczy, ze zamkniesz powieki, a przez pustynię przetoczy się wyschnięta róża jerychońska i zostaniesz sam ze swoim bólem. Czujesz juz jak wolną strużką krew spływa w dół, lekko zwalniając na udach, potem wolno kapie z kolan na rozgrzany piasek  a potem paruje by zostawić po sobie jedynie brudne plamy... gdyby łzy nie wysychały na policzkach, pewnie zmieszałyby sie z plamami krwi ... Klękasz próbując zgarnąć utracone, ale ono juz dawno zmieszało sie z niebytem odchodząc w czerń zapomnienia. I nagle zdajesz sobie sprawę z tego, ze Twoja pustynia juz nie jest wyobraźnią, tylko czymś więcej. Wizualizacją rzeczywistości ... w której nie jesteś sam. Parę metrów dalej stoi Jezus. . A krew z korony cierniowej kapie rytmicznie, równo z twoją ...

poniedziałek, 30 marca 2015

Nic wprost


Naprzeciwko mnie i Ciebie
Jeden złoty błysk
jak dźwięk gasnącej pozytywki
Czujesz w środku, ze fruwasz każdą cząstką
Podobnie do uczucia w startującej windzie ...
I nie mogąc nic wprost
drętwo uśmiechasz się czekając na odzew.
widząc to, nie mogłabym inaczej
więc oddając połowę niedoszłego pocałunku
uciekam
powoli
tylko po to, żeby dać się złapać.