Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 11 września 2016

Ogródek

Gdybym tylko mogła
otworzyć się przed Tobą
tuż przed zachodem
jak senny wieczorny goździk
pachnący latem.

Drepcząc w rytmie serca
pośród kłujących róż i duszących lilii
Razem z pomarańczowym słońcem
miałam się ku wieczorowi.

Wyszłam Ci na spotkanie
Z świetlistą rosą pod stopami-
jej kropelki ukojeniem pragnienia
w oczekiwaniu na Twoje przyjście.

Gdybym tylko mogła
powiedzieć Ci bez ogródek
to co szepcze wiatr
trącając zawstydzone płatki kwiatów...

                                               



piątek, 12 sierpnia 2016

Niemy film

Widziałam 
jak ciemną nocą 
błysnął biały szelmowski uśmiech
kiedy płową powierzchowność 
zmył letni deszcz
Jakbyśmy od zawsze byli
szlachetną czernią 
i niewinną bielą
niemego filmu
gdzie słowo zaklęte w muzyce wołało do tańca
tak dostojnych…
Przebrani tylko za nas samych
bez sztucznych świateł

Najprawdziwsi

środa, 15 czerwca 2016

Kawa

Wiedziałam, że nie zostanę tam do końca kawy, więc od razu poprosiłam na wynos. Jakoś nie umiem znaleźć swojego miejsca, mimo iż wszędzie witają mnie z życzliwością.  Z czasem nie pozostaje nic innego jak w najmniej krzywdzący sposób, wyżywając się do granic słownikowych zasobów i możliwości, wylać na kartkę emocje, wraz z nieśmiertelną kawą. Plamy z niej tak samo brudne jak i moje samopoczucie. Nie chcę Cię już więcej kochać. Nie potrafię znieść Twojego widoku. Mimo to, cokolwiek czuję względem Ciebie, najgorszym z możliwych faktów jest to, że nie potrafisz być mi obojętny. Gardzę sobą i Tobą również, tylko niepotrzebnie trzaskam drzwiami, wymierzając moją frustrację w niewinną obsługę. Nadmienię również, że na dworze leje i zdecydowanie jest pieruńsko zimno i przez Ciebie tutaj się włóczę. Biorąc pod uwagę, że biegnąc zbiorę tyle samo kropel nie śpieszy mi się. Zimno-Pusto-Czechow.

czwartek, 2 czerwca 2016

Anatomia

Odkąd wpadłeś mi w oko.
coś mnie zaślepiło
(to chyba zwie się miłość)
i nogi oplotła mi wata cukrowa
z kilku słodkich słów od Ciebie
Więc stałam z sercem na dłoni
a usta drżały w rytm niepewności
Aż straciłam dla Ciebie głowę...
Aż głowę.
choć nie prosiłeś mnie nawet o rękę.

wtorek, 17 maja 2016

Pies ogrodnika

Mogę wszystko.
Mielę czas z kolejną kawą
Wiernie czekając, aż stanie się samo
wyczuwam jak  czerwienią pachnie z daleka
śliniąc się na samą myśl.
Kto Ci powiedział, że jesteś Bogiem?
najwyżej psem jego ogrodnika
trzymającym zwłoki w zaciśniętych zębach
Wyrzuconych na brzeg przez morze łez
nie Twoje
nie rusz ...
To już tylko wspomnienia
z zamorskiej przeszłości
o cudzej miłości ...



wtorek, 10 maja 2016

Mucha

Dla Ciebie
moje uniesienie
na motylich skrzydłach gdzieś w środku mnie
Warte muchy rozpaćkanej na ścianie
Twoim butem
na amen zesputej
zgniecionej w locie

Zamknęłam powieki
na to co widziały oczy
I usta
na to co nieomal z nich wypłynęło
jak krew z muchy ...
I już nie powiem
Nie chcę.

Tak. Kropka jako największy wyraz oburzenia.
.
Jak ta mucha
Bo choć natrętna i mała
jak te motyle
mogła mnie chociaż podnieść na duchu
Przecież też miała skrzydła






niedziela, 17 kwietnia 2016

Pajęczyny

To tylko zły sen
nic się nie wydarzyło
To przez deszcz
tusz czarną smugą spłynął
a w środku nic
takie nic wyjące
i tuż za rogiem
schowało się moje słońce

Nie chciałeś zwyczajnej
brzydoty nocy
z włosami w nieładzie
i papierosem
I coś tu zostało
wciąż pustką dźwięczy
odkąd wyrwałam się
z Twoich pajęczyn ...